Pesymizm czy realizm?

IMG 4659

Kiedy rozpocznie się sezon? Takie pytanie zadaliśmy naszym czytelnikom i ku mojemu zaskoczeniu 35,6 % biorących udział w badaniu wskazało, że… nie w tym roku.

naczelnyPublikując sondę na temat terminu rozpoczęcia sezonu żużlowego zastanawiałem się przede wszystkim jaki to będzie miesiąc. Opcję nie w tym roku wstawiłem bez wewnętrznego przekonania, bardziej dla zasady, aby dać szansę na wyartykułowanie swojego zdania także, jak wtedy przypuszczałem, skrajnym pesymistom. A tu proszę, niespodzianka.

Zastanawiam się jednak czy wynik ten jest tylko chwilowym przejawem pesymizmu czy może przypływem realizmu u głosujących.

Realizm to trzeźwa ocena rzeczywistości. Ta póki co jest niestety mało optymistyczna, bo pandemia ciągle się rozwija. Pesymizm jest z kolei skłonnością do dostrzegania przede wszystkim negatywnych stron. Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy usprawiedliwia obie te postawy spychając jednocześnie na dalszy plan nadmierny optymizm. Na jakiej, bowiem podstawie autorytatywnie można twierdzić, że sezon ruszy w maju, czerwcu czy jakimkolwiek innym miesiącu?

To raczej widzimisię i przejaw tlącego się w nas optymizmu. Nie ma żadnych danych porównawczych mogących pomóc nam we wskazaniu daty ustąpienia przyczyn zawieszenia sezonu. Prognozy speców w tej materii trudno brać w ciemno, bo już widać, że wraz z rozwojem kryzysu one podążają za nim i także się zmieniają. Ostatnia pandemia o globalnym zasięgu miała miejsce 100 lat temu. Napisać, że to były inne czasy to za mało. Jesteśmy w zupełnie innej epoce cywilizacyjnej. Stan wiedzy, komunikacji, obiegu informacji są nieporównywalne. Platformy społecznościowe to z kolei coś zupełnie nowego ale to właśnie z nich świat się dowiedział o nieznanym i groźnym wirusie. Mimo takiego zaawansowanego rozwoju i tak nie udało nam się przed nim obronić. A może właśnie dlatego, że żyjemy w epoce rozwoju doszło do kryzysu o takiej skali? Globalizacja ma swoje dobre i złe strony. Przypuszczam, że na ten temat długo jeszcze będą toczyły się dyskusje i spory.

Wszyscy uczymy się nowej rzeczywistości. Nawet jej prześmiewcy wraz z upływem czasu i zwiększającymi się negatywnymi statystykami pandemii powoli spuszczają z tonu. Po początkowym przesunięciu rozpoczęcia sezonu o dwa tygodnie także żużlowe władze zmieniły swoje nastawienie. Teraz czekamy na rozwój sytuacji. Słusznie. Zwłaszcza, że państwowe władze prowadzą swoją politykę walki z pandemią a wprowadzane obostrzenia dotyczą także sfery sportowej.

Nadzieja umiera ostatnia dlatego mimo wszystko czekajmy na sezon… tegoroczny.

Zdrowych Świąt!

 

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!