Larum po SoN

naczelnyPolacy słabo wypadli w tegorocznej edycji SoN. Byli wolni i jechali bez błysku co przełożyło się na baraż w półfinale i przedostatnie miejsce w finale. Określenie „katastrofa” robi medialną furorę.

W obu turniejach najlepszym z Polaków był Bartosz Zmarzlik ale i on nie zachwycił. Po zawodach sypią się gromy na działaczy, trenera i zawodników. Na działaczy, bo na polskich, ligowych torach doprowadzono do sytuacji, że zawodnicy nie mają zbyt wielu okazji do rywalizowania na tak przygotowanych torach jak ten w Vojens. Trener obrywa, bo poza Zmarzlikiem postawił nie na tych zawodników. No a sami zawodnicy, bo jechali bez ambicji i też im się należą słowa krytyki.

Rozumiem, że wynik uzyskany przez Polaków jest dalece niesatysfakcjonujący i panuje spore rozczarowanie ale krytyka na pewno nie powinna być bzdurna. Jeżeli czytam, że trener postawił na złych zawodników to mam wrażenie, że to populizm do kwadratu. Zwłaszcza teraz post factum. W kadrze znaleźli się najlepsi obecnie polscy żużlowcy. Cała trójka startuje w Grand Prix, znajduje się obecnie w pierwszej ósemce klasyfikacji generalnej a swoje miejsce w żużlowej elicie wywalczyli na torze a nie przy zielonym stoliku. To na jakiej podstawie trener miał ich pominąć? Otwartym pozostaje tylko pytanie czy i jak bardzo im się chciało. Wymieniani jako znacznie lepsi od nich krajowi zawodnicy mieli okazje pokazać swoje umiejętności na arenie międzynarodowej np. w kwalifikacjach do SGP i jakoś niczego wielkiego nie dokonali. Skąd więc teza, że byliby lepsi? Znikąd. Z widzimisię i rozgoryczenia.

Podobne odczucia mam jak czytam, że w naszych ligach tak nie przygotowuje się torów i stąd słaby wynik Polaków. Tor w Vojens „przygotowała” aura a nie organizatorzy, którym należą się słowa uznania za doprowadzenie do rozegrania tych zawodów. Poza tym nasi zawodnicy nie jeżdżą tylko na krajowych torach. Startują także w szwedzkiej lidze, gdzie często pada deszcz. Polacy całkiem dobrze radzą sobie w tych warunkach i bynajmniej nie są outsiderami. To nie jest przyczyna porażki choć też uważam, że temat przygotowywania polskich torów przybrał ostatnio karykaturalny wymiar.

Od początku powstania zawodów Speedway of Nations jesteśmy w czołówce i ocieramy się o złoty medal. W tamtym roku w finale złoto straciliśmy na własne życzenie, tym razem nie sprostaliśmy rywalom. Traktuję ten występ jak wypadek przy pracy i kubeł zimnej wody na rozpalone głowy żużlowych znawców. Rywale na co dzień startują w naszych ligach i poczynili spore postępy. Zresztą sami niejako do tego doprowadziliśmy głosząc całkiem niedawno, że naszą misją jest ratowanie światowego żużla. Efekty już są widoczne.

Zawód jest spory zważywszy na oczekiwania jakie zostały rozbudzone. Speedway jeżeli ktoś nie pamięta jest jednak nadal sportem a w nim nie ma gwarancji wygranej. Jeden z głównych faworytów Dania też przegrała.

04

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!