Jeszcze po kolejce (15)

naczelnyZa nami pierwsze mecze ćwierćfinałowe w żużlowej ekstralidze a już niemal wszystko jasne. W pierwszej lidze w półfinale zmierzą się dwie najlepsze ekipy sezonu zasadniczego a w drugiej lidze czekamy jeszcze na drugiego finalistę.

Z ekstraligowych ćwierćfinałów odpadają dwa zespoły. Lublin i Częstochowa wygrały mecze na wyjazdach i trudno stawiać na ich przegrane w rewanżach i to na własnych torach. Tym samym Leszno i Wrocław są bardzo bliskie zakończenia sezonu. Nie stawiam tutaj kropki, bowiem dopóki trwa walka nikogo skreślać nie można. A zatem w tych przypadkach możliwy jest jeszcze… cud. Jeżeli on nie nastąpi to paradoksalnie dwa zespoły, z którymi inne teamy chciały się mierzyć czyli Gorzów i Toruń mogą znaleźć się w półfinałach i w najgorszym przypadku zawalczą o brązowe medale. Aby tak się stało gorzowianie nie mogą przegrać meczu rewanżowego z torunianami. Ten scenariusz nie musi być podparty cudem a wręcz przeciwnie, jest bardzo realny. Jeżeli jednak głębiej się zastanowić to przecież bliskie odpadnięcia są drużyny z miejsc 5 i 6 czyli najsłabsze w play-offowym zestawieniu. Dla ich kibiców mam jednak bardzo pozytywny przekaz: nadzieja umiera ostatnia a cuda jak wszyscy doskonale wiemy także w sporcie się zdarzają.

Co innego jest na ekstraligowym zapleczu. Dwie najlepsze drużyny sezonu spotkają się już w półfinale. W wielu dyscyplinach jest tak, że najlepsi są rozstawiani po to, aby widzowie potencjalnie mogli zobaczyć ich dopiero w finale. Słaby to system skoro do takiego meczu dochodzi wcześniej.

 01

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!