naczelnyJakiś czas temu na łamach Tygodnika Żużlowego felietonem pod takim samym tytułem wdałem się w dyskusję o sędziach. Wdałem się to może za dużo powiedziane. Napisałem a raczej przypomniałem czytelnikom jaką rolę podczas meczu sędziowie mają do wypełnienia i jakimi atrybutami powinni dysponować, aby ją prawidłowo realizować. Tylko tyle. Bez oceny istniejącej rzeczywistości i samego sędziowania. Miałem, bowiem wrażenie, że w potoku krytyki zagubiono gdzieś istotę tej funkcji.

Strona 6 z 6