naczelnyPo czerwcowym zjeździe PZM i wyborze władz na kolejną kadencję nowy „stary” prezes udzielił kilku wywiadów, z których bije przeświadczenie, że w Związku dzieje się dobrze a „co złego to nie my”. Nie czuję się na silach ani nie chcę oceniać szerokiej i złożonej działalności związku na niwie motoryzacyjnej. Spoglądając jednak przez pryzmat jedynego sportu motorowego prowadzonego i zorganizowanego przez PZM w formule ligowej czyli żużla mam wrażenie, że Prezes delikatnie mówiąc w tym przypadku robi dobrą minę do złej gry.