Amerykański książe Walii (relacja)

logo-SGP2015 hancock g2Co roku rozgrywana w Walijskim Cardiff runda cyklu GP uznawana jest za najbardziej emocjonującą rundę. Nie inaczej było i w tym roku. W sobotę (12.07) czołówka światowego żużla stanęła tam do walki o punkty w klasyfikacji generalnej. Na Millenium Stadium pojawiło się ponad czterdzieści tysięcy fanów czarnego sportu, aby dopingować swojego Mistrza Świata Taia Woffindena. Jednak to nie On, ale Amerykanin Greg Hancock okazał się najlepszym zawodnikiem sobotniego wieczoru.

 

„Grin” jednak nie miał łatwej drogi do odniesienia swojego trzeciego zwycięstwa na Millenium Stadium. W początkowej fazie turnieju widać było, że motocykle Jankesa nie są najszybsze i ma problemy z nawiązaniem walki. Już w czwartym biegu, kiedy doszło do bezpośredniej rywalizacji dwóch liderów klasyfikacji generalnej Hancock po fatalnym starcie dowiózł zaledwie jeden punkt. W kolejnym występie Amerykanin wystartował już w swoim stylu i przez pewien czas nawet prowadził jednak na trzecim okrążeniu wpadając w niewielka koleinę, został wyprzedzony najpierw przez czającego się za jego plecami Jonssona, a chwilę później również przez Iversena. Doświadczenie Hancocka szybko pozwoliło mu jednak dokonać potrzebnych zmian w ustawieniach i w kolejnych dwóch startach był już nie do pokonania. Ostatni występ w rundzie zasadniczej znów nie był najlepszy w wykonaniu weterana, jednak jeden punkt wywalczony w biegu dwudziestym dał mu pewny awans do półfinałów.

 

Przez rundę zasadniczą niemal bezbłędnie przebrną natomiast Tai Woffinden. Tylko w jednym starcie ulubieniec publiczności stracił punkty. W biegu dwunastym startując z pierwszego pola nie był w stanie zablokować rozpędzającego się po zewnętrznej Jarosława Hampela, a na kolejnych okrążeniach musiał również uznać wyższość Australijczyka Darcy Warda. Woffinden i Hancock spotkali się w pierwszym półfinale, z którego obydwaj bez większych problemów awansowali do finału.

 

Do drugiego półfinału awansował Darcy Ward, który przez cały wieczór spisywał się znakomicie i gdyby nie upadek, na prowadzeniu, w biegu ósmym najprawdopodobniej byłby pierwszym wybierającym pola startowe w półfinałach. Trzecie miejsce po rundzie zasadniczej zajął N.K. Iversen, który we wspomnianym biegu dwunastym musiał przełknąć gorycz ostatniego miejsca.

 

Dużą niespodzianką była również dobra postawa Duńczyka Michaela Jepsena Jensena, zastępującego kontuzjowanego Chrisa Holdera. „Liglad” do półfinałów awansował z piątej pozycji, a miejsce w finale stracił w wyniku upadku na trzecim okrążeniu w drugim półfinale.

 

Upadek ten wykorzystał nasz rodak Krzysztof Kasprzak. KK nie prezentował się w rundzie zasadniczej najlepiej. Wywalczył w niej osiem punktów, które nie były gwarancją udziału w półfinałach. Zawodnik Stali Gorzów wygrał jednak bieg dziesiąty, w którym pokonał Nikiego Pedersena i Andreasa Jonssona i to pozwoliło mu wskoczyć do półfinałów, jednak bez możliwości wybierania pół startowych. Zmuszony do startu z najgorszego, drugiego pola w pierwszym łuku zdołał pokonać jedynie Iversena. Przez kolejne okrążenia robił wszystko aby dogonić młodego Jepsena i właśnie ta presja okazała się mocniejsza o d Duńczyka. W finale Kasprzak znów pozostał bez możliwości wyboru pola i nie był w stanie nawiązać walki z pozostałą trójką.

 

W biegu finałowym najlepiej ze startu wyszedł Amerykanin, jednak zarówno Brytyjczyk jak i Australijczyk nie zamierzali odpuścić i przez cztery okrążenia mocno naciskali Hancocka. Ten jednak w znakomitym stylu obronił prowadzenie a cała trójka niemal jednocześnie przekroczyła linię mety.

 

Jak przystało na najbardziej emocjonującą rundę cyklu GP, sobotnie zawody w każdym biegu dostarczały tych emocji zgromadzonej publiczności. Kibicujący nie tylko Woffindenowi, ale również pozostałym dwóm Brytyjczykom kibice mieli powody do zadowolenia. Chris Harris wykazał się wielkim sercem do walki i szczególnie w biegu siódmym pokazał, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi zawodnikami, kiedy to w pokonanym polu zostawił m.in. Jarosława Hampela.

 

Hampel na pewno będzie chciał szybko zapomnieć o nieudanym występie w Cardiff. Tylko w jednym biegu „Mały” odniósł zwycięstwo, a we wspomnianym biegu siódmym wywalczył dwa punkty. W pozostałych trzech startach mógł tylko przyglądać się rywalizacji pozostałych zawodników z ostatniego miejsca. Ostatecznie z dorobkiem pięciu punktów Polak zajął trzynastą pozycję.

 

Po kilku nieudanych turniejach przypomniał o sobie natomiast Martin Smolinski. Niemiec awansował do półfinału, w którym o trzecią pozycję rywalizował z Fredrikiem Lindgrenem. Ostatecznie to Szwed okazał się lepszy.

 

Dużym zaskoczeniem była słaba postawa Mateja Zagara. Słoweniec kompletnie nie mógł odnaleźć się na torze i ostatecznie z dorobkiem sześciu punktów zajął dwunastą pozycję.

 

Po zeszłorocznej wpadce z przygotowaniem nawierzchni, w tym roku organizatorzy spisali się znacznie lepiej. Tor nie był idealny i pojawiały się na nim miejsca przeszkadzające zawodnikom, jednak poprawki w przerwach przywracały mu dobrą jakość. Pozwalał on na widowiskowe akcje zawodników i dużo dobrego żużla.

 

Atmosfera panująca na trybunach i doping ponad czterdziestu tysięcy gardeł przeszywał również zawodników i na pewno z niecierpliwością będą oni oczekiwać przyszłorocznego występu na Millenium Stadium.

 

Wyniki:

1. Greg Hancock (USA) (1,1,3,3,2,2,3) 15 Imiejsce w finale
2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) (3,3,1,3,3,3,2) 18II miejsce w finale
3. Darcy Ward (Australia) (3,u,2,3,3,3,1) 15 III miejsce w finale
4. Krzysztof Kasprzak (Polska) (2,1,3,1,1,2,0) 10IV miejsce w finale
5. Niels Kristian Iversen (Dania) (3,2,0,3,3,1) 12
6. Fredrik Lindgren (Szwecja) (1,3,2,2,1,1) 10
7. Michael Jepsen Jensen (Dania) (2,2,3,2,0,u) 9
8. Martin Smolinski (Niemcy) (2,2,1,0,3,0) 8
9. Andreas Jonsson (Szwecja) (1,3,2,1,1) 8
10. Nicki Pedersen (Dania) (3,1,1,1,2) 8
11. Chris Harris (Wielka Brytania) (1,3,2,0,d) 6
12. Matej Zagar (Słowenia) (0,1,1,2,2) 6
13. Jarosław Hampel (Polska) (0,2,3,0,0) 5
14. Kenneth Bjerre (Dania) (0,0,0,2,2) 4
15. Troy Batchelor (Australia) (d,0,0,1,2) 3
16. Craig Cook (Wielka Brytania) (2,0,0,0,0) 2

17. Ben Barker (Wielka Brytania) n/s
18. Jason Garrity (Wielka Brytania) n/s

Bieg po biegu:
1. Ward, Jepsen Jensen, Jonsson, Zagar
2. Pedersen, Cook, Lindgren, Hampel,
3. Iversen, Kasprzak, Harris, Batchelor (d)
4. Woffinden, Smolinski, Hancock, Bjerre
5. Woffinden, Jepsen Jensen, Pedersen, Batchelor
6. Jonsson, Iversen, Hancock, Cook
7. Harris, Hampel, Zagar, Bjerre
8. Lindgren, Smolinski, Kasprzak, Ward (u)
9. Jepsen Jensen, Harris, Smolinski, Cook
10. Kasprzak, Jonsson, Pedersen, Bjerre
11. Hancock, Lindgren, Zagar, Batchelor
12. Hampel, Ward, Woffinden, Iversen
13. Hancock, Jepsen Jensen, Kasprzak, Hampel
14. Woffinden, Lindgren, Jonsson, Harris
15. Iversen, Zagar, Pedersen, Smolinski
16. Ward, Bjerre, Batchelor, Cook
17. Iversen, Bjerre, Lindgren, Jepsen Jensen
18. Smolinski, Batchelor, Jonsson, Hampel
19. Woffinden, Zagar, Kasprzak, Cook
20. Ward, Pedersen, Hancock, Harris (d4)

Półfinał:
21. Woffinden, Hancock, Lindgren, Smolinski
22. Ward, Kasprzak, Iversen, Jepsen Jensen (u)

Finał:
23. Hancock, Woffinden Ward, Kasprzak

Źródło: inf. własna

Robert Fedorowicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!