22 razy Tomasza Golloba (14): Niemiecka kompromitacja, bydgoski ratunek

2014 gollob tlogo SGPHistoria cyklu Grand Prix liczy już sobie niemal 20 lat. Wiele w niej wątków wspaniałych, tak jak np. rundy organizowane w Cardiff, gdzie pobito dotychczasowy rekord frekwencji. Jednak nie zawsze rywalizacja o Indywidualne Mistrzostwo Świata okryta była blaskiem. Kończący sezon 2008 turniej o Grand Prix Niemiec Gelsenkirchen z powodu zaniedbań organizatorów został ostatecznie przeniesiony do Bydgoszczy. Do dziś jest to jedyny przypadek, kiedy w jednym sezonie dwa turnieje Grand Prix odbyły się na tym samym torze.

Reprezentant Polski przed kończącym sezon turniejem znajdował się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej, a do trzeciego Grega Hancocka tracił zaledwie dwa punkty. Turniej na doskonale znanym mu torze rozpoczął jednak od defektu w inauguracyjnej gonitwie. W biegu ósmym Gollob pokonał: Krzysztofa Kasprzaka, zastępującego Nielsa-Kristiana Iversena Macieja Janowskiego i startującego z dziką kartą Martina Smolinskiego. W kolejnej serii doszło do bezpośredniego pojedynku Golloba z Hancockiem. Ówczesny zawodnik gorzowskiej Stali wygrał go 3:0 i w efekcie zniwelował stratę do Amerykanina do zaledwie jednego punktu.

Trzecia seria startów to kolejna wygrana Golloba, tym razem po wspaniałej walce na dystansie z Lukasem Drymlem, który przez dwa okrążenia napsuł sporo krwi faworytowi miejscowych fanów. Rywalizację Polaka i Czecha z trzeciej pozycji obserwował świeżo koronowany Mistrz Świata - Nicki Pedersen. W czwartym starcie w zawodach Gollob wspaniale ścigał się ze Scottem Nichollsem. Brytyjczyk próbował atakować Polaka przy wewnętrznej, jednak jego próby spaliły na panewce. Tomasz po trzech seriach startów miał na koncie 9 punktów i przegrywał tylko z Andreasem Jonssonem (10) i prowadzącym Leigh Adamsem (11).

W ostatniej kolejce fazy zasadniczej bohater naszego cyklu zmierzył się z: Jonssonem, Andersenem i Harrisem.  Duńczyk w pierwszym wirażu w bardzo ostry sposób wywiózł Szweda, przez co Gollob przejechał przez pierwszy wiraż w nieco inny niż zwykle sposób, tak, aby nie zrobić rywalom krzywdy. Gdy wysforował się na prowadzenie, nie oddał go do mety, a za jego plecami trwała szaleńcza pogoń Jonssona za Andersenem. Ostatecznie "AJ" dopiął swego i odegrał się "Ugly Duckowi" na ostatnim okrążeniu biegu. Dzięki zajęciu drugiego miejsca w turnieju eliminacyjnym wychowanek bydgoskiej Polonii zyskał prawo pierwszeństwa wyboru pola startowego w drugim półfinale. "Chudy" zdecydował się na drugi tor, a co za tym idzie start w kasku niebieskim.

Awans do finału w biegu 21. wywalczyli Hans Andersen i Leigh Adams. W pierwszej odsłonie drugiego półfinalu Gollob po przegranym starcie objechał po szerokiej Hancocka. Za jego plecami toczyła się świetna walka o drugą pozycję. Gdy Fredrik Lindgren wyprzedził Amerykanina, niespodziewanie z ostatniej pozycji na szaleńczy atak zdecydował się Jonsson, w wyniku czego jego rodak runął na tor. "AJ" został wykluczony z powtórki gonitwy. W niej Gollob powtórzył akcję z poprzedniej odsłony, a Hancock przypilnował drugiej pozycji i pozostał dzięki temu w walce o brązowy medal IMŚ. Finałowy bieg zawodów to atomowy start Polaka i skuteczna ucieczka przed rywalami. Z walczącego o brąz Hancocka uszło nieco powietrze i stać go było tylko na trzecie miejsce w tym biegu.

Po zakończeniu turnieju Final Grand Prix odbył się jeszcze wyścig o nagrodę Super Prix. Pierwotnie zwycięzca tej gonitwy miał otrzymać 120 tys. dolarów. Jako że jednak ostatni z turniejów nie odbył się na sztucznym torze, bohater naszego cyklu wyszedł do swoich rywali z propozycją, aby stawką gonitwy był prestiż, a pieniądze rozdzielić po równo między całą czwórkę. Bieg zakończył się, a jakże, zwycięstwem Polaka, który swoją część pieniędzy przekazał na rzecz jednego z domów dziecka. Po jego zakończeniu Gollob odebrał na podium czwarty w karierze brązowy medal IMŚ.