22 razy Tomasza Golloba (20): Z ziemi włoskiej do Polski. Koniec 20-letniej wspinaczki.

2014 gollob tlogo SGP25. września 2010 roku - data, która w historii polskiego speedwaya zapisała się złotymi zgłoskami. To właśnie wtedy, po 37 latach i 9 dniach oczekiwania nasz kraj doczekał się drugiego w historii złotego medalu Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu. Do Jerzego Szczakiela, który tytuł wywalczył podczas jednodniowego finału w Chorzowie, dołączył Tomasz Gollob. Bydgoszczanin zapewnił sobie złoto w trakcie przedostatniej rundy Grand Prix we włoskim Terenzano.

 

 

Przed dziesiątą eliminacją cyklu Polak przewodził klasyfikacji generalnej. Mając na koncie aż trzy wygrane - W Pradze, Toruniu i Vojens (dwie ostatnie z kompletami punktów - przyp. red.) zmierzał pewnie po siódmy w karierze medal, a pierwszy złoty. Będąc przesądnym, odpuścił rozegrany tydzień przed zawodami w Terenzano finał IMP w Zielonej Górze. W tamtym dniu przypadała 11 rocznica wypadku Golloba w trakcie finału Złotego Kasku we Wrocławiu. Kraksa ta odebrała wtedy Polakowi złoty medal, toteż młodszy z braci Gollobów, wyciągnąwszy wnioski, nie chciał kusić losu.

Tomasz wylosował szesnasty numer startowy, co oznaczało, że w pierwszych startach ruszał do walki z niekorzystnych zewnętrznych pól. Tor we Włoszech był bardzo mocno namoczony po ulewie, jaka w piątek przeszła nad włoskim Udine. W pierwszym swoim starcie Gollob wystartował z trzeciego pola. Lepiej spod taśmy wyszli jadący ze skrajnych pól Greg Hancock i Chris Holder. Polak stoczył walkę o trzecie miejsce z Rune Holtą, a później próbował dobrać się do skóry Holderowi. Był jednak zbyt wolny, aby zbliżyć się do Australijczyka. Szybkie korekty, ponowna koncentracja i faworyt do złota wrócił do gry. W biegu ósmym wygrał zdecydowanie start z zewnętrznego pola i założył trójkę rywali. Za plecami Polaka działo się niewiele. Drugi na metę wpadł Fredrik Lindgren, trzeci Tai Woffinden, a ostatni Kenneth Bjerre. Po dwóch seriach startów Gollob zyskał kolejny punkt przewagi nad Jarosławem Hampelem i Jasonem Crumpem.

W trzeciej serii doszło do bezpośredniego starcia trzech żużlowców walczących o medale. W pierwszej odsłonie biegu dziewiątego taśmy dotknął Jason Crump. Jako że jednak uczynił to daszkiem kasku, bieg został powtórzony w pełnej obsadzie. Powtórka była pechowa dla Australijczyka. W wyniku defektu sprzętu przejechał zaledwie kilka metrów. Tymczasem na torze działo się bardzo wiele. Po pierwszym wirażu prowadził Jarosław Hampel, jednak Gollob, w swoim stylu rozpędził się po zewnętrznej części toru, przyciął na drugim łuku do krawężnika i wyprzedził swojego rodaka. "Mały" próbował jeszcze odgryźć się starszemu koledze, ale był na to zbyt wolny. Upragnione złoto było coraz bliżej...

W piętnastej odsłonie dnia Polak ustawił się przy samym krawężniku. Jego przeciwnikami byli: Andreas Jonsson, Davey Watt i Mattia Carpanese. Polak świetnie wyszedł spod taśmy, jednak szybciej po wewnętrznej do drugiego wirażu dojechał "Wattie". Gollob spojrzał na rywala, nieco poszerzył tor jazdy i jadąc przy samym ogrodzeniu odbił prowadzenie. Australijczyk z kolei stracił drugie miejsce na rzecz wspaniale szarżującego Jonssona. Hampel i Crump w czwartej serii startów znów potracili punkty, czym zminimalizowali swoje szanse na złoto praktycznie do zera. W ostatniej rundzie biegów Gollob zmierzył się z liderem fazy eliminacyjnej - Chrisem Harrisem. Oprócz Polaka i Brytyjczyka w gonitwie osiemnastej rywalizowali Magnus Zetterstroem i Hans Andersen. Polak przegrał start z Andersenem, więc ruszył w pogoń za Duńczykiem. Walka o prowadzenie trwała półtora okrążenia. Pierwszą akcję "Ugly Duck" zablokował, jednak przy kolejnej nie miał już nic do powiedzenia. Zawodnik Stali Gorzów odniósł swoje czwarte zwycięstwo w zawodach. Z dalszej rywalizacji w wyniku zdobycia zaledwie 7 punktów odpadł natomiast Crump. W grze o złoty medal pozostali już tylko Gollob i Hampel.

Główny pretendent do tytułu wybrał pierwsze pole startowe w swoim biegu półfinałowym. Jego przeciwnikami w gonitwie dwudziestej pierwszej byli: Nicki Pedersen, Andreas Jonsson i Rune Holta. Gollob zdecydowanie wygrał start i pomknął do mety po kolejną trójkę. Za jego plecami niesamowitą jazdę przy płocie na całym dystansie prezentował obolały Holta. Norweg z polskim paszportem znalazł się nawet przez moment na ostatnim okrążeniu na miejscu dającym udział w finale, jednak doświadczenie i spokój Pedersena pozwoliły Duńczykowi na szybkie odzyskanie drugiej pozycji. Drugi półfinał pomyślnie przebrnęli Greg Hancock i Chris Harris. Do dziś jednak trwają dyskusje, czy na mecie tego wyścigu szybszy był Harris czy Jarosław Hampel. Decyzja sędziego zaważyła o tym, że Tomasz Gollob mógł już świętować zdobycie złotego medalu Indywidualnych Mistrzostw Świata.

"Jestem bardzo szczęśliwy. Czekałem na zdobycie tego tytułu dwadzieścia lat, a Polska aż trzydzieści siedem. Przepraszam, że tak długo (śmiech). Nie wiem, jak to się działo przez cały sezon 2010. Mogę tylko podziękować moim przyjaciołom, tym którzy mi dopingowali i wierzyli, że to w końcu się uda. Nie mam czym płakać, wszystko wypociłem. Jak byłem mały, mój ojciec powiedział mi, że mogę być Mistrzem Świata. Udało się, a ten numer jeden z plastronu od Jasona będzie już ze mną zawsze."  - powiedział na gorąco nowo koronowany Mistrz Świata.

"Tomasz był fantastyczny w tym roku. Nie jest żadną ujmą skończyć sezon za takim zawodnikiem, jak on. Ja czekałem na swoje złoto do 29. roku życia. Tomasz ma 10 więcej. To coś wspaniałego zdobyć tytuł w takim wieku." - powiedział chwilę później Jason Crump wręczając Gollobowi swój plastron z naklejonym nazwiskiem Polaka w miejsce swojego.

Zawody trwały jednak dalej. Bieg finałowy tylko potwierdził, że złoty medal IMŚ trafi dwa tygodnie później w Bydgoszczy we właściwe ręce. Gollob przegrał start z Harrisem i Hancockiem. Z Brytyjczykiem poradził sobie na przeciwległej prostej, a z Amerykaninem dosłownie sekundy później. Harris jednak nie zamierzał dawać za wygraną. Napędzając się po szerokiej dopadł Polaka i nawet przez moment zrównał się z nim, jednak nowo koronowany Mistrz Świata nie pozwolił na zepsucie swojego święta. Później historia powtórzyła się po raz dwudziesty w życiu Tomasza. Kwiaty, podium, Mazurek Dąbrowskiego i szampan. Tego dnia smakujący wybornie. Wygraną w Terenzano młodszy z braci Gollobów zrównał się w ich liczbie z Tonym Rickardssonem. Liderem klasyfikacji w liczbie wygranych turniejów jest do dzisiaj Jason Crump z 23 triumfami.



KLASYFIKACJA GRAND PRIX WŁOCH W TERENZANO W SEZONIE 2010:

1. Tomasz Gollob (Polska) - 22 (1,3,3,3,3,3,6)
2. Chris Harris (Wielka Brytania) - 18 (3,2,3,3,1,2,4)
3. Greg Hancock (Stany Zjednoczone) - 14 (3,3,2,w,1,3,2)
4. Nicki Pedersen (Dania) - 11 (3,1,1,1,3,2,0)
5. Jarosław Hampel (Polska) - 10 (2,1,2,1,3,1)
6. Rune Holta (Polska) - 9 (0,3,d,2,3,1)
7. Andreas Jonsson (Szwecja) - 8 (0,1,3,2,2,0)
8. Hans Andersen (Dania) - 8 (1,w,2,3,2,0)
9. Jason Crump (Australia) - 7 (0,3,d,2,2)
10. Chris Holder (Australia) - 7 (2,0,w,3,2)
11. Magnus Zetterstroem (Szwecja) - 7 (2,2,1,2,0)
12. Davey Watt (Australia) - 6 (3,2,0,1,0)
13. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 6 (1,2,3,0,0)
14. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 6 (1,1,2,1,1)
15. Kenneth Bjerre (Dania) - 4 (2,0,1,0,1)
16. Mattia Carpanese (Włochy) - 1 (u,0,1,0,0)

R1. Mattia Cavicchioli (Włochy) - NS
R2. Andrea Maida (Włochy) - NS

Bieg po biegu:
1. Pedersen, Bjerre, Andersen, Jonsson
2. Harris, Hampel, Woffinden, Carpanese (u4)
3. Watt, Zetterstroem, Lindgren, Crump
4. Hancock, Holder, Gollob, Holta
5. Hancock, Zetterstroem, Pedersen, Carpanese
6. Holta, Watt, Hampel, Andersen (w/su)
7. Crump, Harris, Jonsson, Holder
8. Gollob, Lindgren, Woffinden, Bjerre
9. Gollob, Hampel, Pedersen, Crump (d/start)
10. Lindgren, Andersen, Carpanese, Holder (w/u)
11. Jonsson, Woffinden, Zetterstroem, Holta (d4)
12. Harris, Hancock, Bjerre, Watt
13. Harris, Holta, Pedersen, Lindgren
14. Andersen, Crump, Woffinden, Hancock (w/u)
15. Gollob, Jonsson, Watt, Carpanese
16. Holder, Zetterstroem, Hampel, Bjerre
17. Pedersen, Holder, Woffinden, Watt
18. Gollob, Andersen, Harris, Zetterstroem
19. Hampel, Jonsson, Hancock, Lindgren
20. Holta, Crump, Bjerre, Carpanese

Półfinały:
Gollob, Pedersen, Holta, Jonsson
Hancock, Harris, Hampel, Andersen

Finał:
Gollob (6), Harris (4), Hancock (2), Pedersen (0)