Pomagam szczęściu

2014 kasprzak k3logo-SGPW minioną sobotę (13 września) na torze w duńskim Vojens rozegrano 10. eliminację tegorocznego cyklu Grand Prix. Na znakomitym trzecim miejscu zawody ukończył reprezentant Polski - Krzysztof Kasprzak.

 

 

 

- To były fajne zawody. Oczywiście popełniłem kilka błędów, które pozbawiły mnie zwycięstwa. W finałowym biegu postanowiłem zaryzykować ze sprzętem i jak widać wystarczyło to na trzecie miejsce. Ogólnie cieszę się, że stanąłem na podium - skomentował swój występ Krzysztof Kasprzak.

 

Dwa ostanie turnieje Grand Prix w wykonaniu Kasprzaka stawiają go w roli pretendenta do wywalczenia jednego z medali tegorocznych zmagań o tytuł indywidualnego mistrza świata. Aktualnie "Kasper" plasuje się na znakomitym trzecim miejscu. Strata do drugiego w klasyfikacji przejściowej - Taia Woffindena wynosi zalewie jeden punkt. - Póki co nie myślę o medalach, tylko o punktach. Takie jest moje założenie. Zarówno w Gorzowie, jak i w Vojens trochę ich potraciłem. Tych błędów nie mogę popełnić w dwóch ostatnich rundach. Będę do nich dobrze przygotowany - dodał zawodnik Stali Gorzów.

 

Krzysztof Kasprzak dość długo musiał czekać na swoich finałowych rywali. Warto bowiem podkreślić, że drugi z biegów półfinałowych powtarzany był aż cztery razy. - Dobrze, że tak długo to trwało bo silnik mi ostygł. W finałowym biegu jak już wspomniałem trochę żeśmy przekombinowali, ale udało mi się wypchnąć Batchelora. No cóż Peter Kildemand był dziś najlepiej spasowany. Co do Andreasa, to w piątek na treningu tata Zenon stwierdził, że Jonsson będzie w finale. Tak też się stało. Ekstra Zenon trafił sto procent - podreślił "Kasper".

 

Za niespełna dwa tygodnie (27 września) elitarne grono Grand Prix zawita do Sztokholmu. - Myślę, że będą to fajne zawody na hali. Zobaczymy co los nam przyniesie. Będę dobrze przygotowany pod każdym względem. Ja tylko pomagam szczęściu. Tor w Sztokholmie jest jedniodniowy, dlatego trzeba trzymać gaz. Jestem do takich torów przyzwyczajony, także powinno być ok. Najważniejsze żeby dopisało zdrowie. Jak widać po Gorzowie jest ono bardzo ważne, gdyż wykluczyło z jazdy kilku zawodników. W najgorszej sytuacji jest Hancock, który pewnie podobnie jak ja w Finlandii popłakał się, że nie może jechać w Vojens. Mam nadzieję, że w Sztokholmie wszyscy już będą zdrowi i wszystko rozstrzygnie się w sportowej walce - zakończył trzeci zawodnik Nordyckiego Grand Prix.

 

źródło: informacja własna

Sławomir Michalski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!