W jaki sposób mierzona jest oglądalność żużla w TV?

nc plusekstraliga PGEŚrednio 188 tysięcy widzów oglądało w sezonie 2016 TOP20 meczów PGE Ekstraligi. Takie dane podały Speedway Ekstraliga i platforma NC+ po zakończeniu tegorocznych zmagań. W jaki sposób odbywa się liczenie oglądalności telewizji w Polsce? Czy każdy kibic zasiadający w niedzielne popołudnie przed TV jest w to wliczony? I w jaki sposób, oprócz ceny abonamentu, NC+ zarabia na kibicach żużla? Zapraszamy do lektury. 

W Polsce mierzenie oglądalności TV odbywa się za pomocą badań telemetrycznych.  Za prowadzenia takich badań odpowiada instytut Nielsen Audience Measurement. W takich badaniach udział bierze 2000 gospodarstw domowych. Tworzą one niejako „miniaturę” całego państwa. Gospodarstwa biorące udział w monitoringu odbierają telewizję z różnych źródeł – naziemnie, kablowo, satelitarnie oraz pochodzą z różnych części kraju. Domownicy reprezentują też różne grupy wiekowe i płcie. 

W każdym z gospodarstw montowane jest specjalne urządzenie, zwane telemetrem. Każdy użytkownik TV w danym gospodarstwie posiada własny przycisk. Po włączeniu telewizora i telemetrii  zapisywane są parametry kanału, który ogląda dany użytkownik. Następnie dane zostają przesyłane do instytutu Nielsen. Tam odbywają się różnego rodzaju przeliczenia oraz wyciągane są średnie. 

Wyniki oglądalności, które są publikowane później przez Nielsen Audience Measurement, ukazują się w trzech grupach. Pierwsza z nich to telewidzowie 4+, czyli wszyscy użytkownicy TV powyżej 4 lat. Kolejną grupą jest grupa 16-49. Są to widzowie w wieku od 16 do 49 lat. Ta grupa jest najważniejszą dla reklamodawców. Ostatnią jest grupa 16-59, czyli tak jak to miało miejsce przy poprzedniej, użytkownicy TV między 16 a 59 rokiem życia.

Jak można zaobserwować, kibic żużla nie posiadający w swoim domu urządzenia zwanego telemetrem, mimo iż ogląda daną transmisję, nie przyczynia się do wzrostu oglądalności tej dyscypliny w TV. Wszystkie dane oglądalności zależą, tak naprawdę, od specjalnie wybranych 2000 gospodarstw domowych.

Nie zmienia to jednak faktu, że co roku odnotowywany jest wzrost oglądalności meczów PGE Ekstraligi w telewizji. Wszystkich wiernych kibiców żużla taka informacja powinna cieszyć, ponieważ wpływa to ogromnie na popularyzację naszej dyscypliny. 

 

Często spotykam się z pytaniami czy oglądając reklamy na danym kanale widz przyczynia się do zwiększenia zysków dla danego nadawcy. Otóż tak nie jest. W połowie każdego miesiąca ukazuje się cennik dla reklamodawców na nadchodzący miesiąc. W takim cenniku przedstawiona jest każda propozycja programowa oraz czas i cena reklam, które się mogą ukazać przy danym programie. Ceny ustalane są na podstawie m.in.: wyników oglądalności danych programów z zeszłego miesiąca bądź roku. Zatem każda stacja pieniądze za reklamy otrzyma zanim one ukażą się w TV. Nie ważne czy oglądać je będzie 1 mln czy 4 mln widzów.

W taki sposób na żużlu zarabia też platforma NC+. Na każdy miesiąc publikowane są ceny reklam, które pojawią się przy transmisji meczów PGE Ekstraligi, a reklamodawca może sobie wybrać, przy okazji którego spotkania ma lecieć jego reklama. Oczywiście są też oferty specjalne.

 

Telewizja to bardzo ważny partner PGE Ekstraligi. Za prawa do pokazywania Najlepszej Żużlowej Ligi Świata NC+ płaci grube miliony, które następnie wpływają na konta klubów. A, aby móc zakupić takie prawa, potrzebne są środku uzyskane m.in. z reklam i abonamentu.

 

 

 

Źródło: inf.własna