PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów - Motor Lublin 41:49 (relacja)

DSC 0251

W pierwszym meczu półfinałowym fazy play off PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów przegrała z Motorem Lublin 41:49. Goście dzięki temu zwycięstwu mogą być prawie pewni awansu do wielkiego finału najlepszej żużlowej ligi na świecie. 

GorzowLublinJeszcze niedawno w ekipie żółto-niebieskich był prawdziwy szpital. Kontuzje leczyło aż czterech zawodników. Od dłuższego czasu niezdolny do jazdy był Kamil Nowacki, który przechodził rehabilitację po zabiegu ręki i złamaniu kości łódeczkowatej. W turnieju eliminacyjnym MMPPK w Gdańsku kontuzji złamania obojczyka bez przemieszczenia nabawił się Wiktor Jasiński, ale wyleczył się najwcześniej i wystartował już w ostatnim ligowym spotkaniu Stali w Toruniu. Jakby tego było mało, dzień po wypadku Jasińskiego, w meczu ligi szwedzkiej urazu lewej ręki doznał Szymon Woźniak. Wychowanek bydgoskiej Polonii miał pękniętą kość w lewym kciuku. Z kolei 7 sierpnia w drugim turnieju Grand Prix w Lublinie złamania obojczyka i łopatki nabawił się Martin Vaculik. Ponadto długotrwałą rehabilitację po trzech upadkach w Grand Prix Czech w Pradze przechodził Anders Thomsen. Na szczęście w niedzielę wszyscy byli już zdrowi i mogli przystąpić do tak ważnego spotkania. Zdrowi, ale niestety nie w optymalnej dyspozycji.

W niedzielnym pojedynku gorzowianie prowadzili tylko raz, po pierwszym wyścigu wygranym 4:2. W nim po stracie na czele jechali zawodnicy w czerwonym i niebieskim kasku, ale Martin Vaculik dał się wyprzedzić Mikkelowi Michelsenowi niczym junior po licencji.

Chwilę później do głosu doszli goście, którzy kontrolowali przebieg wydarzeń na torze. O końcowym rezultacie zadecydowały wyścigi od 2. do 5., po których „Koziołki” zbudowały ośmiopunktową przewagę.

W dalszej części meczu wynik oscylował w przedziale od 6 do 10 punktów na korzyść przyjezdnych, a bezradni gospodarze nie byli w stanie zmniejszyć strat.

Lublinianie byli drużyna kompletną bez słabych punktów. Odnieśli siedem indywidulanych zwycięstw, ale dokonało tego aż sześciu zawodników. O ile spodziewano się przewagi gości w formacji U24 i na pozycjach juniorskich, o tyle ojcem zwycięstwa Motoru był tak naprawdę Krzysztof Buczkowski. Wychowanek GKM-u Grudziądz zdobył 8 punktów plus 2 bonusy i w drugim meczu z rzędu wystąpił w ostatnim wyścigu przeznaczonym dla najlepszych zawodników spotkania.

Z kolei w ekipie gospodarzy klasą do siebie byli mistrz świata Bartosz Zmarzlik, który wywalczył „duży” komplet punktów i ustanowił najlepszy czas dnia. Mistrz świata pokazał prawdziwą moc, zdecydowanie wygrywał starty, na dystansie szybko odjeżdżał rywalom, a uzyskiwane czasy znacznie odbiegały od pozostałych. Kapitan Stali męczył się tylko w 13. odsłonie dnia z Grigorijem Łagutą, by wyprzedzić Rosjanina na ostatnim wirażu. Pozostali zawodnicy gospodarzy byli tylko uzupełnieniem drużyny. Trzech z nich: Rafał Karczmarz, Kamil Nowacki i Marcus Birkemose nie wywalczyło żadnego punktu, a powracający po kontuzjach Martin Vaculik i Szymon Woźniak nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z dobrze dysponowanymi zawodnikami Motoru. Nie można wygrać spotkania o takim ciężarze gatunkowym przywożąc aż 9 zer na własnym torze.

Szkoda, że tyle wypadków losowych przydarzyło się gorzowianom przed najważniejszymi meczami w sezonie. Wszystko na to wskazuje, że już niedługo przyjdzie żółto-niebieskim walczyć o brązowy medal, ale w takiej dyspozycji nawet ten krążek może okazać się nieosiągalny.

Moje Bermudy Stal Gorzów 41:
9. Szymon Woźniak 6 (3,1,0,0,2)
10. Anders Thomsen 10 (2,3,2,1,1,1)
11. Martin Vaculik 5 (1,1,1,2,0)
12. Rafał Karczmarz 0 (0,-,-,-)
13. Bartosz Zmarzlik 18 (3,3,3,3,3,3)
14. Kamil Nowacki 0 (0,T,-)
15. Wiktor Jasiński 2+1 (1,0,u3/w,1*)
16. Marcus Birkemose 0 (w/su)

Motor Lublin 49:
1. Mikkel Michelsen 12 (2,2,3,3,2)
2. Mark Karion NS (-,-,-,-,-)
3. Jarosław Hampel 5 (0,3,2,0)
4. Krzysztof Buczkowski 8+2 (3,2*,1,2*,0)
5. Grigorij Łaguta 10+1 (1*,2,2,2,3)
6. Wiktor Lampart 4 (3,1,0)
7. Mateusz Cierniak 2+1 (2*,0,0)
8. Dominik Kubera 8+1 (2,1*,1,3,1)

Bieg po biegu:
1. (60,29) Woźniak, Michelsen, Vaculik, Hampel 4:2
2. (60,65) Lampart, Cierniak, Jasiński, Nowacki 1:5 (5:7)
3. (59,10) Zmarzlik, Kubera, Łaguta, Karczmarz 3:3 (8:10)
4. (60,43) Buczkowski, Thomsen, Lampart, Nowacki (T) 2:4 (10:14)
5. (61,04) Hampel, Buczkowski, Vaculik, Birkemose (w/su) 1:5 (11:19)
6. (59,14) Zmarzlik, Michelsen, Kubera, Jasiński 3:3 (14:22)
7. (59,85) Thomsen, Łaguta, Woźniak, Cierniak 4:2 (18:24)
8. (59,35) Zmarzlik, Hampel, Buczkowski, Jasiński (u3/w) 3:3 (21:27)
9. (59,69) Michelsen, Thomsen, Kubera, Woźniak 2:4 (23:31)
10. (59,31) Zmarzlik, Łaguta, Vaculik, Lampart 4:2 (27:33)
11. (60,55) Michelsen, Buczkowski, Thomsen, Woźniak 1:5 (28:38)
12. (60,11) Kubera, Vaculik, Jasiński, Cierniak 3:3 (31:41)
13. (59,83) Zmarzlik, Łaguta, Thomsen, Hampel 4:2 (35:43)
14. (59,77) Łaguta, Woźniak, Kubera, Vaculik 2:4 (37:47)
15. (59,17) Zmarzlik, Michelsen, Thomsen, Buczkowski 4:2 (41:49)

NCD uzyskał Bartosz Zmarzlik w 3. wyścigu - 59,10 s.

Sędziował: Artur Kuśmierz
Komisarz toru: Maciej Głód

Komisarz techniczny: Błażej Demski

Kontroler motocykli: Rafał Wojciechowski
Wylosowano II zestaw pól startowych

 

 źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!