Lech Kędziora: Zawodnicy z Krosna dali nam dużo do myślenia

2016 kedziora l1lodzPodopieczni Lecha Kędziory w niedzielę pokonali na wyjeździe drużynę KSM Krosno 51:39 w meczu 6.kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Po nie najlepszym początku zawodnicy Orła Łódź dokonali odpowiednich korekt co przełożyło się w efekcie końcowym na wynik meczu. Jednym zawodnikiem, który nie wywalczył punktu był Mariusz Puszakowski, lecz po dwóch nieudanych biegach jego miejsce zajmował Oskar Bober.



- Cieszymy się ze zwycięstwa. Obie drużyny pokazały kawał dobrego żużla i było fajne widowisko dla kibiców. Początkowe prowadzenie zespołu z Krosna zmobilizowało nas do tego, że trzeba było porobić zmiany w sprzęcie przede wszystkim, ale i te taktyczne. Mariusz Puszakowski przywiózł dwa zera i myślę, że w biegu ósmym zmiana na Oskara Bobera była prawidłowa, bo ten i kolejny bieg zakończył się dla nas podwójnymi zwycięstwami i od tego momentu kontrolowaliśmy wynik. Początek zawodów jak było widać był trudny i nam nie pasowało - powiedział Lech Kędziora.


Zespół KSM Krosno już w pierwszym biegu pokazał, że spotkanie będzie bardzo ciekawe i emocji nie zabraknie. Do połowy spotkania wynik oscylował w granicach remisu, lecz podwójna wygrana gości w biegu ósmym i dziewiątym okazała się kluczowa i zawodnicy z Łodzi od tego momentu mieli wynik pod stała kontrolą.

- Zawodnicy z Krosna jechali bardzo bojowo, ładnie i dali nam dużo do myślenia. Moi zawodnicy dokonali cennych zmian w sprzęcie i zrobili to, co do nich należało. Ogromny szacunek do zawodników, że stworzyli takie widowisko na torze, a z moich chłopaków pochwalę Oskara, bo dał sygnał już po raz drugi, że można wygrywać i prowadzić zespół do zwycięstwa. Chciałbym także życzyć zespołowi z Krosna, aby przełamali tą złą passę porażek. Teraz na nas się bardzo dobrze przygotowali, lecz na kolejnych chciałbym, aby przygotowali się jeszcze lepiej i dla tych kibiców zwyciężyli - tego im bardzo życzę - przyznał trener Orła Łódź


W meczu bardzo obiecująco zaprezentował się Siegiej Łogaczow, który był sprawcą karambolu w jednym z biegów, gdzie na tor upadli wszyscy uczestnicy gonitwy.

- Tak ten chłopak musi troszkę poskromić swoje emocje i żądze na torze, bo było widać co się stało w trzynastym biegu. W przyszłości będzie to na pewno bardzo dobry zawodnik, lecz pierw musi sobie kubeł zimnej wody wylać na głowę - zakończył Lech Kędziora.


źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!