W Tarnowie cieszą się ze zmian w regulaminie

Drukuj
Tarnów

D7N 2863

We wtorek Główna Komisja Sportu Żużlowego poinformowała, że od sezonu 2021 w składach drużyn eWinner 1. Ligi Żużlowej i 2. Ligi Żużlowej będzie musiał znaleźć się przynajmniej jeden zawodnik do 24 roku życia. Jego narodowość jest dowolna, ale musi on startować na pozycji seniora. Zadowolenia z wprowadzonych zmian nie ukrywa prezes pierwszoligowej Unii Tarnów, Łukasz Sady. 

 

- Uważam, że to ruch w dobrą stronę. Dyskusja trwała od dłuższego czasu. W klubie byliśmy zwolennikami powrotu do KSM lub rozwiązania, które zakłada, że juniorem jest żużlowiec do 23 lat - przynaje sternik tarnowskiego klubu. - Liczę, że kilku żużlowców zostanie uwolnionych i będzie ich łatwiej pozyskać. Najpierw był pomysł, żeby granica wynosiła 23 lata, ale została zwiększona w ostatniej chwili. Myślę, że to właściwy krok - dodaje Sady.

Prezes Jaskółek odniósł się także do niektórych spekulacji, które przewidują, że teraz kluby mogą się licytować o zawodników do 24 roku życia. - Zawsze istnieje takie ryzyko. Nie wykluczam, że tak się stanie, ale musimy poczekać. Na ten moment jestem jednak optymistą. Widzę więcej plusów niż minusów wprowadzonych zmian. Nasz menedżer Tomasz Proszowski ma podobne odczucia - podkreśla Łukasz Sady. 

We wczorajszym komunikacje GKSŻ znalazła się także informacja o zmianach w instytucji gościa. Szefa tarnowskiego klubu cieszą wprowadzone konfiguracje, gdyż z niepokojem przygląda się tegorocznym rozgrywkom PGE Ekstraligi - Dobrze, że doszło zmiany. Moim skromnym zdaniem instytucja gościa w tegorocznej formule zbyt mocno zaburzała układ sił. Niektórzy zbudowali składy przed sezonem, a później trwał zwariowany wyścig, który polegał na tym, że kto weźmie lepszego zawodnika z niższej ligi, ten awansuje do fazy play-off. Nie tak powinien wyglądać polski żużel. Cieszę się, że od tego odchodzimy - zakończył Sady.

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: polskizuzel.pl