Robert Lambert przed dylematem jazdy w brytyjskiej Premiership

DSC 0027

Brytyjczyk poinformował, że może być zmuszony do rezygnacji z miejsca w King's Lynn. Wszystko dlatego, że może pojawić się problem z podróżami między Polską a Wielką Brytanią. Robert Lambert od sezonu 2020 będzie występował we wracającym do PGE Ekstraligi ROW Rybnik.

 

anglia kings lynnUrodzony w angielskim Norfolk zawodnik chciał pozostać w swoim angielskim klubie na najbliższy sezon. Jednak sezon SGB Premiership został wstrzymany ze względu na ograniczenia związane z koronawirusem, a nie wcześniej niż 15 czerwca będzie mógł odbyć się pierwszy wyścig. Władze brytyjskiej SGB poinformowały, że nie będzie opłacalne uruchomienie ligi bez udziału kibiców. Brytyjski rząd planuje wprowadzić 14-dniową kwarantanne dla przyjezdnych.

Sezon został już skrócony. Normalnie ścigałbym się teraz w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Polsce i Danii. Miałem też nadzieję na rundy kwalifikacyjne w SEC i SGP. Nie mogę mieć dochodu takiego jaki bym chciał, więc chcę robić wszystko żeby mieć jakikolwiek. Jeśli mam trzy ligi, w których mógłbym się ścigać, dlaczego miałbym odmówić i po prostu ścigać się tylko w Wielkiej Brytanii? - powiedział Lambert.

Lambert nie jest jedynym zawodnikiem, który jest w tej trudnej sytuacji. W podobnej sytuacji są tacy zawodnicy jak: Jason Doyle, Nicki Pedersen, Niels-Kristian Iversen, Troy Batchelor, Brady Kurtz, Jack Holder, Dan Bewley i Jaimon Lidsey, którzy podpisali umowy z najlepszymi polskimi i brytyjskimi klubami. 

 

 

źródło: Speedway GP

 

Michał Kulpa

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!