Jeszcze po kolejce (14)

naczelnyOstatnia kolejka ekstraligowego sezonu zasadniczego mimo wszystko dostarczyła kibicom emocji ale znacznie ciekawiej było w meczach 1 i 2 ligi.

Mimo tego, że ekstraligowa szóstka play-off została wyłoniona wcześniej to nadal trwała rywalizacja drużyn z Leszna, Wrocławia i Torunia o jak najlepsze rozstawienie w pierwszej rundzie finałowej. Powstaje pytanie co oznacza lepsze rozstawienie w walce o DMP? Czy nie jest tak, że aby zdobyć tytuł Mistrza Polski trzeba po prostu być najlepszym i wygrać z każdym? Teoretycznie tak jest ale jak wieść żużlowa niosła nikt nie chciał trafić na lidera z Lublina a za to każdy życzyłby sobie za pierwszego rywala… Gorzów. To, że Motor jest do pokonania udowodnił Włókniarz, który zrobił to nawet za 3 punkty! W rundzie finałowej spróbuje tego dokonać leszczyńska Unia, która w fazie zasadniczej wyraźnie przegrała w dwumeczu. Podobne zadanie czeka wrocławską Spartę, która uległa Włókniarzom nie wygrywając żadnego meczu. Bałbym się jednak wyrokować, że powtórzą się te wyniki zwłaszcza w przypadku wrocławian. Spartanie słabo jechali cały sezon ale „pozbierali” się i teraz to całkiem inna drużyna niż kilka miesięcy temu. Widać, że nabierają rozpędu i nie zmienia tej opinii remis w Toruniu. Trochę inaczej wygląda ocena leszczynian. Tor w Lesznie był sporym handicapem dla gospodarzy ale coś się zmieniło. Ostatnie przegrane dają dużo do myślenia. Kolejna przegrana na swoim torze zamknie drogę do awansu. Idealnie skojarzoną jest za to para Gorzów-Toruń. Ich rywalizacja w fazie zasadniczej nie wyłoniła zwycięzcy. Runda play-off musi już to zrobić.

Poza ekstraligą trwają już rundy finałowe. W pierwszej lidze faworyzowani zielonogórzanie przegrali w Łodzi ale myliłby się ten, kto zakłada łatwą przeprawę Orła w rewanżu. W sezonie zasadniczym łodzianie wysoko przegrali w Zielonej Górze 33:57 i wszystko może się zdarzyć a wygrana zielonogórzan nie będzie wielką sensacją. Podobnie jest w przypadku pary Gdańsk-Bydgoszcz, bo minimalna wygrana Wybrzeża stawia ich przed arcytrudnym zadaniem w rewanżu. Jedynie krośnieńskie Wilki wygrywając w Landshut zrobiły znaczący krok ku awansowi.

W drugiej lidze Rawicz uległ Poznaniowi po meczu obfitującym w upadki, powtórki biegów oraz emocje pozasportowe. Mówili o nich na antenie komentatorzy ale o dziwo realizator transmisji nie pokazał ich widzom. Dlaczego?

Czyżby znowu komuś się wydawało, że „lepiej” wie co możemy obejrzeć a co nie?

 021 Tobiasz Musielak z Mateusz Szczepaniak b

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.