Juniorzy Orlen Cellfast Wilków Krosno wygrali turniej 2. rundy finałowej DMPJ, który w czwartkowe popołudnie rozegrano na torze stadionu im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wlkp. Krośnianie wyprzedzili swoich rówieśników z Grudziądza, Zielonej Góry i gospodarzy. Identyczną kolejnością zakończył się 1. turniej w Zielonej Górze i taka jest też klasyfikacja generalna w grupie.
Było to bardzo niemiłe pożegnanie sezonu w mieście nad Wartą, ponieważ czwartkowy turniej DMPJ był ostatnią imprezą żużlową na stadionie im. Edwarda Jnacarza w bieżącym roku. Gospodarze częściowo sami są sobie winni, ponieważ po środowym sukcesie w finale MMPPK w Częstochowie powietrze całkowicie zeszło z Oskara Palucha, który pojechał jedne z najsłabszych zawodów w swojej krótkiej, juniorskiej karierze. Dużo więcej spodziewano się też po Mateuszu Bartkowiaku. Zawodnik pochodzący z Drezdenka pojechał słabiej niż w swoich pierwszych zawodach po kontuzji w miniony poniedziałek w Zielonej Górze. Honoru gospodarzy bronił jedynie Oskar Hurysz, który imponował startami i wywalczył 13 punktów. W turnieju nie mógł wystąpić Jakub Stojanowski, który co prawda był zgłoszony do zawodów, ale odczuwał jeszcze skutki kontuzji złamanej prawej łopatki. Junior Stali trenował w czwartek przed południem, ale stwierdził, że jest w stanie jechać tylko w pojedynkę. Na ściganie w czterech nie miał jeszcze siły w prawej ręce.
I tutaj pojawia się druga, tym razem regulaminowa przyczyna katastrofy gorzowian. Osoby odpowiedzialne za przygotowanie regulaminu tuż przed rundą finałową DMPJ zmieniły zasady rywalizacji. Zlikwidowano zastępstwo zawodnika, które funkcjonowało od początku sezonu, czyli od rund eliminacyjnych. Trudno rywalizować z czteroosobowymi teamami mając do dyspozycji tylko trzech zdrowych zawodników. Pojawia się pytanie, czy zmiany reguł w trakcie „gry” są zgodne z duchem sportu i zasadami fair play?
Zawody od początku przebiegały pod dyktando krośnian, którzy odnieśli pewne zwycięstwo. O pozostałe lokaty walczyły trzy pozostałe ekipy. Gospodarze w każdej serii tracili przez brak zawodnika to, co wcześniej odrobili. Występ żółto-niebieskich przypominał pogoń za „króliczkiem”. Już doganiali rywali, ale nigdy nie zrównali się punktami z przeciwnikami.
Najlepszymi zawodnikami na torze byli gorzowianin Oskar Hurysz (13) i zielonogórzanin Michał Curzytek (12).
I. Orlen Cellfast Wilki Krosno 36 pkt.
Krzysztof Sadurski 10 (2,2,2,1,3)
Piotr Świercz 9 (2,3,1,0,3)
Szymon Bańdur 9 (3,3,2,0,1)
Denis Zieliński 8 (2,2,2,2,ust/w)
II. Marszewski GKM Grudziądz 29 pkt.
Kevin Małkiewicz 7 (1,1,3,2,u4/w)
Wiktor Rafalski 6 (1,1,1,3,u3/w)
Kacper Pludra 9 (1,u4,3,2,3)
Kacper Łobodziński 7 (3,0,0,3,1)
III. Falubaz Zielona Góra 28 pkt.
Maksym Borowiak 10 (3,2,3,0,2)
Dawid Rempała 3 (0,1,1,1,0)
Michał Curzytek 12 (3,3,3,1,2)
Kacper Rychliński 3 (0,0,0,1,2)
IV. Stal Gorzów 26 pkt.
Oskar Hurysz 13 (2,3,2,3,3)
Mateusz Bartkowiak 6 (0,1,1,2,2)
Jakub Stojanowski 0 (w,-,-,-,-)
Oskar Paluch 7 (1,2,0,3,1)
Bieg po biegu:
1. (62,77) Łobodziński, Sadurski, Paluch, Rempała
2. (61,05) Borowiak, Świercz, Pludra, Stojanowski (w/2min)
3. (61,75) Curzytek, Zieliński, Małkiewicz, Bartkowiak
4. (62,01) Bańdur, Hurysz, Rafalski, Rychliński
5. (61,40) Świercz, Paluch, Małkiewicz, Rychliński
6. (61,20) Curzytek, Sadurski, Rafalski
7. (61,76) Bańdur, Borowiak, Bartkowiak, Łobodziński
8. (61,23) Hurysz, Zieliński, Rempała, Pludra (u4)
9. (61,03) Borowiak, Zieliński, Rafalski, Paluch
10. (61,16) Małkiewicz, Bańdur, Rempała
11. (61,46) Pludra, Sadurski, Bartkowiak, Rychliński
12. (61,25) Curzytek, Hurysz, Świercz, Łobodziński
13. (60,91) Łobodziński, Zieliński, Rychliński
14. (61,07) Paluch, Pludra, Curzytek, Bańdur
15. (61,76) Rafalski, Bartkowiak, Rempała, Świercz
16. (61,01) Hurysz, Małkiewicz, Sadurski, Borowiak
17. (61,76) Świercz, Rychliński, Rafalski (u3/w)
18. (61,59) Sadurski, Bartkowiak, Łobodziński, Rempała
19. (60,88) Pludra, Borowiak, Paluch, Zieliński (ust/w)
20. (61,27) Hurysz, Curzytek, Bańdur, Małkiewicz (u4/w)
NCD uzyskał Kacper Pludra w 19. wyścigu - 60,88 s.
Sędziował: Paweł Michalak






