
W meczu IV rundy PGE Ekstraligi Gezet Stal Gorzów pokonała sąsiada zza miedzy Stelmet Falubaz Zielona Góra 47:43 i awansowała na piąte miejsce w ligowej tabeli. Zielonogórzanie przegrali czwarte spotkanie z rzędu i z zerowym dorobkiem punktowym pozostają „czerwoną latarnią” najwyższej klasy rozgrywkowej.
Derby rządzą się swoimi prawami i zawsze elektryzują kibiców. Tym razem widzowie zebrani w niedzielny wieczór na Stadionie GBS Gorzów im. Edwarda Jancarza byli świadkami wyrównanego pojedynku, ale ekscytowali się tylko rywalizacją statystyczną. Emocji na torze było jak na lekarstwo, ponieważ reżyserem zmagań był deszcz, a zawodnikom przyszło rywalizować w błotnistej mazi. O sukcesach w poszczególnych wyścigach decydował start i umiejętne rozegranie pierwszego wirażu. W całym pojedynku widzowie byli świadkami tylko dwóch efektownych akcji w 4. odsłonie dnia, kiedy Anders Thomsen efektownymi szarżami przedarł się z trzeciej pozycji na prowadzenie. Duńczyk był autorem jeszcze jednej akcji w przedostatniej gonitwie, ale nieudanej, ponieważ stracił wywalczoną pozycję.
Początek spotkania był wyrównany. Na zwycięstwo gości 4:2 w wyścigu młodzieżowców, gospodarze odpowiedzieli takim samym rezultatem w następnej gonitwie, a że dwa kolejne biegi zakończyły się podziałami punktów, na tablicy wyników po 5. odsłonie pojawił się remis 15:15.
Goście objęli sześciopunktowe prowadzenie (27:21) po dwóch podwójnych zwycięstwach w wyścigach 6. i 8. nad juniorską i najsłabszą parą gospodarzy w tej fazie pojedynku Oskar Paluch - Hubert Jabłoński. Później do głosu doszli miejscowi, którzy wygrali cztery gonitwy z rzędu, dwie podwójnie i dwie po 4:2. To sprawiło, że żółto-niebiescy nie tylko odrobili straty, ale objęli po 12. biegu sześciopunktowe prowadzenie (39:33), którego nie oddali już do końca spotkania.
Jak się później okazało, w ostatnich trzech odsłonach Falubaz reprezentowało tylko dwóch najlepszych zawodników gości Leon Madsen i Przemysław Pawlicki. W 13. wyścigu wspomnianą dwójkę „ograł odrodzony” Oskar Paluch, ale niespodziewanie na ostatniej pozycji dojechał do mety Anders Thomsen i gospodarze nadal mieli sześć „oczek” przewagi.
Dzięki temu w przedostatniej gonitwie sztab szkoleniowy „Myszy” skorzystał z podwójnej rezerwy taktycznej i posłał do boju swoich dwóch najlepszych zawodników, którzy wygrali podwójnie i zmniejszyli straty do dwóch punktów (43:41).
W decydującym biegu emocję sięgnęły zenitu, bowiem każdy rezultat był jeszcze możliwy. Na starcie do ostatniej odsłony ewidentnie ruszył się Leon Madsen. Goście co prawda lepiej wyjechali ze startu, ale sędzia natychmiast zapalił czerwone światła i przerwał rywalizację. Po obejrzeniu powtórek, arbiter ukarał ostrzeżeniami za niedozwolone ruchy nie tylko Duńczyka, ale także Pawlickiego i Vaculika. W powtórce lepiej spod taśmy wyjechali gospodarze, ale na wyjściu z pierwszego wirażu miejscowych rozdzielił Przemysław Pawlicki. Zwycięstwo biegowe Stali 4:2 oznaczało zwycięstwo w całym spotkaniu 47:43 i pierwszy komplet punktów w bieżącym sezonie.
Gospodarze zapisali na swoich kontach dziewięć indywidualnych zwycięstw i sześć zer, a zielonogórzanie odwrotnie sześć trójek i dziewięć zer.
W drużynie gości najwięcej punktów zdobyli dwaj liderzy: Przemysław (13) i Leon Madsen (11+3), obaj w sześciu startach.
Z kolei gospodarze byli drużyną bardziej wyrównaną i każdy z zawodników pojawiających się torze dołożył po kilka punktów do dorobku zespołu, a pięciu z nich wygrało przynajmniej jeden wyścig. Najskuteczniejszym w tym gronie był nareszcie Martin Vaculik, który wywalczył 13 „oczek” i bonus. „Obudził” się także Oskar Fajfer, a Anders Thomsen miał słabszą końcówkę spotkania. Jak się później okazało, Duńczyk dzień wcześniej w zawodach Grand Prix w Landshut stracił swój najlepszy silnik. Mecz fatalnie rozpoczął Oskar Paluch, ale po znalezieniu odpowiednich ustawień, w dwóch ostatnich startach junior Stali był nie do zatrzymania.
Ciekawostką może być też fakt, że mecz rozpoczął się bez prezentacji i ze względu na zagrożenie opadowe szesnaście minut przed czasem, o godzinie 19.14. W trakcie spotkania nie było także ani jednego równania toru.
Gezet Stal Gorzów 47:
9. Martin Vaculik 13+1 (2,3,2*,3,3)
10. Anders Thomsen 8 (3,1,3,0,1)
11. Oskar Fajfer 9+1 (1*,1,3,3,1)
12. Andzejs Lebedevs 7 (3,2,1,1,0)
13. Oskar Chatłas 0 (-,-,-,-)
14. Hubert Jabłoński 3 (2,1,0,d/st,0)
15. Oskar Paluch 7+1 (0,1,1,2*,3)
16. Adam Bednar NS
Stelmet Falubaz Zielona Góra 43:
1. Jarosław Hampel 5+1 (0,2*,1,2)
2. Michał Curzytek 0 (-,-,-,-,-)
3. Leon Madsen 11+3 (3,3,2*,1*,2*,0)
4. Rasmus Jensen 4+1 (1*,u4/w,3,0,-)
5. Przemysław Pawlicki 13 (2,2,2,2,3,2)
6. Damian Ratajczak 5 (3,2,0)
7. Oskar Hurysz 1 (1,0,0)
8. Jonas Knudsen 4 (0,3,0,1)
Bieg po biegu:
1. (60,69) Madsen, Vaculik, Fajfer, Hampel 3:3
2. (63,94) Ratajczak, Jabłoński, Hurysz, Paluch 2:4 (5:7)
3. (63,30) Lebedevs, Pawlicki, Jabłoński, Knudsen 4:2 (9:9)
4. (63,83) Thomsen, Ratajczak, Jensen, Jabłoński 3:3 (12:12)
5. (63,90) Madsen, Lebedevs, Fajfer, Jensen (u4/w) 3:3 (15:15)
6. (64,52) Knudsen, Hampel, Paluch, Jabłoński (d/st) 1:5 (16:20)
7. (63,00) Vaculik, Pawlicki, Thomsen, Hurysz 4:2 (20:22)
8. (63,52) Jensen, Madsen, Paluch, Jabłoński 1:5 (21:27)
9. (62,40) Thomsen, Vaculik, Hampel, Knudsen 5:1 (26:28)
10. (63,07) Fajfer, Pawlicki, Lebedevs, Ratajczak 4:2 (30:30)
11. (62,52) Vaculik, Hampel, Lebedevs, Jensen 4:2 (34:32)
12. (63,14) Fajfer, Paluch, Knudsen, Hurysz 5:1 (39:33)
13. (62,61) Paluch, Pawlicki, Madsen, Thomsen 3:3 (42:36)
14. (62,80) Pawlicki, Madsen, Thomsen, Lebedevs 1:5 (43:41)
15. (62,59) Vaculik, Pawlicki, Fajfer, Madsen 4:2 (47:43)
NCD uzyskał Leon Madsen w 1. wyścigu - 60,69 s.
Sędziował: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz toru: Krzysztof Gałańdziuk
Komisarz techniczny: Marcin Bordewicz
Wylosowano II zestaw pól startowych, a w biegach nominowanych I zestaw






