Taśma to ważny element procedury startowej. FIM zalecił obniżenie wysokości nad torem jej dolnej części z 53 cm na 30-35. Od najbliższego sezonu to nie jedyna zmiana na polskich torach. We wszystkich ligach start będzie odbywał się za pomocą automatu.
Wprowadzane zmiany w serwisie polskizuzel.pl skomentowali członek GKSŻ Leszek Demski oraz Krzysztof Cegielski.
- To jest takie psychologiczne podejście do zawodnika. Jak taśma będzie niżej, to będzie on bardziej uważał na starcie. I to jest podstawowa sprawa. Dzięki obniżeniu wysokości taśmy odpadną nam nieprawidłowe starty polegające na wstrzeleniu się w moment startowy. Już nie będzie dyskusji, czy szybciej był zamek maszyny startowej, czy zawodnik. Zawodnik, który będzie próbował się wstrzelić, zwyczajnie dotknie taśmy. Wiadomo, że jak będzie ona o te 20 centymetrów niżej, to o tyle wydłuża się ta droga, którą musi przebyć taśma, idąc w górę - powiedział Leszek Demski.
- Dobrze, że ta taśma będzie teraz niżej. W połączeniu z automatami da nam to zupełnie nową jakość. Od sędziów z Grand Prix słyszałem, że odkąd wprowadzono automaty, to jest tam mniej lotnych startów. Sami zawodnicy też chwalą zmiany, choć z maszyną jest im trudniej niż z sędzią. Z tą obniżoną taśmą też będzie żużlowcom trudniej. Będą musieli uważać, żeby nie ruszyć za wcześnie, bo przez to obniżenie taśma będzie dłużej szła w górę - dodał Cegielski.






